-

eska

Całe to oszustwo ze służbą zdrowia... zamiast Owsiaka:)

Na czym polega numer? To bardzo proste, zacznijmy od podatków. 
Każdy posiadający jakiekolwiek dochody, własność itp. płaci podatki. Większość kasy wpada do wspólnego kotła pod nazwą BUDŻET i jakoś tam jest dzielona przez władze na różnych szczeblach, a my możemy sobie co jakiś czas pomachać kartką wyborczą. 
Większość kasy, ale nie wszystko, bowiem są dwie pozycje w tych naszych podatkach wyraźnie wydzielone – na emeryturę i na ochronę zdrowia. Co do emerytury, to państwo zawarło ze mną umowę. Co prawda wiele do gadania nie miałam, ale umowa jest jasna – ja teraz płacę na innych, a potem ZUS zapłaci mnie wg określonych stawek i warunków. Do umowy zostałam przymuszona, warunki mi narzucono, ale przynajmniej jedno działa – jak w tej umowie zapisali, tak mi teraz płacą.
Do podobnej umowy przymuszono mnie przy ochronie zdrowia – ja teraz płacę, ale jak ja się rozchoruję, to NFZ zapłaci za moje leczenie. Tyle, że to bzdura, bo tak naprawdę to mam gwarancje w wypadku grypy bez powikłań czy prostego złamania kończyny, co do reszty – w NFZ nieustannie brak kasy. Sorry, ale to państwo narzuciło mi umowę, to niech się wywiąże!

Gdzie jest oszustwo? Ano w tym, że przy emeryturze powiedzieli wyraźnie, ile mogą dać w zamian za moje podatki – i tyle dają. Przy zdrowiu obiecali wszystko (a tego nikt nie jest w stanie opłacić), więc olewają w ogóle i od czasów AWS bawią się w system „rynkowy” w państwowym molochu. 
A przecież mogliby zrobić to samo, co przy emeryturach – indywidualny zapis składek dla każdego i informacja, ile to pokrywa kosztów leczenia i komu. Co jest za darmo dla wszystkich, do czego trzeba dopłacić i na jakich warunkach. Ot, taka książeczka bonowa – płacisz bonem, czy w prywatnej czy w państwowej placówce. A jak ci bonów zabraknie, to możesz dostać od rodziny czy przyjaciół, co się cieszą dobrym zdrowiem i mają zapas. Albo nawet kupić taki bon od kogoś, w końcu co za problem?

Niestety, to jest nie do zrobienia i wcale nie z powodu zapisu w konstytucji, tylko z powodu faktu, że od czasu owego „urynkowienia” usług medycznych to nie jest żadna służba zdrowia, tylko wielka państwowa spółka zatrudniająca potężną liczbę ludzi, którzy walczą o wydarcie jak największej kasy z systemu. Pacjent jest tylko koniecznym pretekstem do kombinacji rozliczeniowych. Kolejki są nadymane sztucznie dla zwiększenia ilości „punktów”, za które płaci NFZ, jednym słowem to wszystko to jest paranoja i nic nie wskazuje na to, żeby ktoś się chciał zająć zmianą na jakiś logiczny system. To nie pieniądze stanowią problem, tylko idiotyczny sposób ich rozdzielania! 
Ten system zeżre wszystko i dalej będzie brakowało, bo przecież każdy członek systemu nic innego nie robi, tylko liczy te punkty za „usługi medyczne” i tak ustawia leczenie, żeby ich zdobyć jak najwięcej i wydębić kasę z NFZ, a nie żeby pacjenta wyleczyć. Dlatego chodzisz, nieszczęśniku, pięć razy na konsultacje, zamiast raz a porządnie, dlatego są kolejki, dlatego to się wszystko sypie.

PiS obiecał, że NFZ rozwiąże i całkowicie zmieni system. Czekamy już ponad dwa lata, nawet zarysu zmiany nie widać.  Ale przez dwa lata brania państwowej pensji pan Radziwiłł poczynił wiele dobrego, np zabronił sprzedaży tytoniu w sieci – cudownie!  Teraz za to będzie innowacyjnie, pan premier zapowiedział. Skomputeryzują się i będą e-recepty i e-leki w e-aptekach. Leczyć pewnie też będą przez sieć, wypełnisz ankietę i po wszystkim....

To jest jedno wielkie oszustwo i czas najwyższy przestać się podniecać takim czy innym strajkiem, a zacząć poważną rozmowę z władzą,  łącznie z pozwami sądowymi itp. Inaczej dalej będzie tak samo i żaden wzrost nakładów nic nie pomoże, bo system wymyślono tak, jak podatki - żeby pilnować lekarzy, tyle, że oni znakomicie sobie z tym systemem poradzili i rąbią kasę, jak chcą. Na nas, czyli na „produkcie”, który „sprzedają” NFZ.

 



tagi:

eska
14 stycznia 2018 17:24
32     1731    7 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Grzeralts @eska
14 stycznia 2018 17:40

Tak jest. Clou tego systemu jest jednak, że płacą zdrowi, czyli ci, którzy nie korzystają. Korzystają zaś chorzy, ale oni zazwyczaj na NFZ (już) nie płacą. Dlatego system bonów nie ma racji bytu. De facto nie jest też w interesie płatników, czyli nas wszystkich, żeby leczyć w ramach systemu schorzenia banalne, które można by leczyć poza nim. 

zaloguj się by móc komentować

stopfalszerzom @eska
14 stycznia 2018 18:03

Szum to każdy głupi potrafi robić. Albo masz coś do zaproponowania albo daj sobie spokój z pisaniem banałów

zaloguj się by móc komentować

Shork @eska
14 stycznia 2018 18:03

test ciążowy też można zrobić online

zaloguj się by móc komentować

eska @Grzeralts 14 stycznia 2018 17:40
14 stycznia 2018 18:07

Przecież moge sobie owe "bony" odkładać na swoje konto, żeby uzyć wtedy, kiedy będą potrzebne. Poza tym składkę zdrowotną płaci się do śmierci, bo to część PiT, czyli emerytur też dotyczy. Wszystkiego, od czego płacisz PiT.

zaloguj się by móc komentować

eska @stopfalszerzom 14 stycznia 2018 18:03
14 stycznia 2018 18:10

Naucz sie czytać ze zrozumieniem, zanim znowu czymś pluniesz. 

PS. Jest szansa, że nienawiść cię zadusi......

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @eska 14 stycznia 2018 18:07
14 stycznia 2018 18:35

Nie ma konta. Płacimy na bieżąco do wspólnego wora. Tak właśnie działa system solidarnościowy. Nb.jest najtańszy per capita.

zaloguj się by móc komentować

eska @Grzeralts 14 stycznia 2018 18:35
14 stycznia 2018 18:49

"Nie ma konta" - zlituj się, przecież właśnie o tym piszę! To jedna strona oszustwa, a druga to rzekomy nakaz konstytucyjny:

Art. 68.
1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia.
2. Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa.

Czyli RÓWNY dostęp do tego, co za darmo, a co to ma być, określa ustawa. Nigdzie nie pisze, że wszystko za darmo!!!
A druga rzecz, to płatnośc lekarzom i szpitalom, czyli tzw, punkty - w interesie lekarzy jest leczyć jak najdłużej niezbyt chorych pacjentów. Zbyt chorzy za dużo kosztują.
Stąd kolejki - na zdrowszym się zarobi pięć razy, a chory poważnie wykituje wcześniej i nie obciąży szpitala.
Powstały całe systemy takiego wyliczania, żeby maksymalnie zarobić, a nie narobić sie za bardzo. Oczywiście jest ścieżka obejścia, czyli prywatne gabinety - tam płacisz za to, że w publicznym szpitalu lekarz się tobą zajmie naprawdę, a nie za punkty.
W końcu nie może być stratny, no nie?

zaloguj się by móc komentować

stopfalszerzom @eska 14 stycznia 2018 18:10
14 stycznia 2018 19:17

To się nazywa projekcja. Uczucie doś podobne do epatii tylko zarażone pychą.  To że zżera cię nienawiść nie oznacza że innych też. Zatrzymaj się czasem na chwilę, rozejrzyj się, policz ile jeszcze masz przyjaciół i postaraj się odświeżyć zakurzone relacje bo inaczej obudzisz się kiedyś w piekle samotności.

Nie pisałem tego z nienawiści tylko z litości :)

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @eska 14 stycznia 2018 18:49
14 stycznia 2018 19:29

To tak nie działa. System solidarnościowy jest zwyczajnie najtańszy, więc nikt nie przejdzie dobrowolnie na system ubezpieczeniowy (o którym piszesz). Oczywiście nie chodzi tu o dobro płatnika, tylko o zminimalizowanie kosztów rzeczywistego funkcjonowania systemu. 

To, jak podmioty rozliczają się z NFZ jest kwestią wtórną. Obecny premiuje raczej procedury drogie. Zbyt zdrowych leczyć nie opłaca się za specjalnie. Aczkolwiek to grube uogolnienia, bo system jest skomplikowany. Jednak na jego uproszczeniu nie zależy zasadniczo nikomu.

zaloguj się by móc komentować

tadman @eska
14 stycznia 2018 20:10

Początek roku, niepodpisane kontrakty z NFZ i niektóre gabinety nie przyjmują wcale pacjentów, gabinety odwołują się i do końca pierwszego kwartału będzie wiadomo czy dostaną refundację. Oczywiście prywatnie można zostać przyjętym od ręki. Po podpisanym kontrakcie potrafią na początku roku położyć pacjenta na 3-5 dni do szpitalnego łóżka, choć można byłoby te rzeczy załatwić ambulatoryjnie. Koniec roku kontrakty wyczerpane i resztki limitów trzymane są na przypadki zagrożone utratą życia, a od stycznia to samo.

Wizyta u kardiologa przy rejestracji w listopadzie 2017 wyznaczona na czerwiec 2019 roku. Opowiadam znajomemu, a ten częstuje mnie lepszą sprawą. Jego żona ma coraz większe kłopoty ze stawem biodrowym i skierowano ją na konsultacje do szpitala ortopedycznego. Przebadano ją i początkowo myślała, że się przesłyszała, kiedy lekarz powiedział, ze potrzebna jest operacja wszczepienia endoprotezy, którą można będzie u nich przeprowadzić w 2030 roku.

zaloguj się by móc komentować

chlor @eska
14 stycznia 2018 20:19

Kurcze, są państwowe kliniki wyłożone marmurami, z fontanną na środku. Z własną stadniną koni, gdyby chory potrzebował sobie pojeździć.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @chlor 14 stycznia 2018 20:19
14 stycznia 2018 20:53

Ale to nie za kasę z NFZ.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @eska 14 stycznia 2018 18:07
14 stycznia 2018 21:02

taka anegdota mi sie skojarzyła.  Kumpel z partyzantki zwraca sie do niegdysiejszego premioera Jaroszewicza z pretensją, Z ma ministetrstwo, Y ma ministertwo, ale ja nie mam ministerstwa, to może byś mi jakies załatwił. Jaroszewicz mówi mu, ze raczej trudno, bo w zasadzie  ministrowie od wszystkich możliwych spraw  juz są. Na to kumpel powiada, to zrób mnie ministrem od pomarańczy. Premier na to, ale u nas przeciez nie ma pomarańczy, nie rosna, nie ten klimat.
A kumpel odpowiada: a sprawiedliwość to może jest?

Dzisiaj równie dobrze mógłby zapytać nie tylko o sprawiedliwość, ale i o zdrowie.

 

 

zaloguj się by móc komentować

chlor @Grzeralts 14 stycznia 2018 20:53
14 stycznia 2018 21:09

Chyba zarabiają na klientach zagranicznych. Jednak od krajowców nie biorą ani grosza. Może to jest dobry kierunek.

zaloguj się by móc komentować

olekfara @Grzeralts 14 stycznia 2018 20:53
14 stycznia 2018 21:13

Chlor napisał, że państwowe, więc za czyją kasę?

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @chlor 14 stycznia 2018 21:09
14 stycznia 2018 21:15

Jeden z możliwych. Generalnie najprostszym rozwiązaniem jest wyrzucenie poza system wszystkiego, co nie ratuje życia, a ludzie mogliby sami opłacać. 

zaloguj się by móc komentować

eska @tadman 14 stycznia 2018 20:10
14 stycznia 2018 22:21

To jst chore, po prostu. Zamiast powiedziec ludziom, co dostaną za frico i natychmiast, wg potrzeb, a czego nie dostaną, bo nie ma kasy i trzeba dopłacić, to robią iluzje w postaci "kolejek" i Owsiaka. Ciekawe, czy ktoś w końcu się odważy powiedzieć, że ta rzekomo konstytucyjnie zagwarantowana darmocha to kłamstwo.

zaloguj się by móc komentować

eska @Grzeralts 14 stycznia 2018 21:15
14 stycznia 2018 22:25

Tudzież policzenie specjalistycznego sprzętu i opłacenie jego działania non stop, zamiast tych idiotycznych punktów.

Samorząd sie sadzi i kupuje tomograf do swojego szpitala, a NFZ płaci za 20% wykorzystania. Reszta leci za pieniądze, na sprzęcie za państwowe. Itp., itd.
 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @eska 14 stycznia 2018 22:25
14 stycznia 2018 22:37

Ale dzięki temu "finansuje się" niskie pensje w państwowych szpitalach...

Nikt tego nie naprostuje w otwarty sposób, bo to polityczne samobójstwo. Skoro elektorat prawdy nie toleruje, trzeba kombinować.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @olekfara 14 stycznia 2018 21:13
14 stycznia 2018 22:38

Samorządów, uczelni, fundacji, UE...

zaloguj się by móc komentować

eska @chlor 14 stycznia 2018 20:19
14 stycznia 2018 23:10

Gdzie są taki państwowe kliniki? Podaj adres :)

zaloguj się by móc komentować

eska @Grzeralts 14 stycznia 2018 22:37
14 stycznia 2018 23:13

Wiem, dlatego napisałam, że to jedna wielka ściema, osłonięta rzekomym zapisem w konstytucji.
A tak naprawdę to nieustająca wojna korporacji lekarskiej z państwem o kasę. Pacjent już dawno gdzieś im umknął.
Jakby musieli powalczyć o kasę od pacjenta, to wszystko by inaczej wyglądało.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @eska 14 stycznia 2018 23:13
15 stycznia 2018 07:02

Inaczej, ale niekoniecznie lepiej.

Rozwiązanie w naszym wypadku jest oczywiste. Ratowanie życia (POZ, RM i szpitale sieciowe w tym "duża" onkologia, kardiochirurgia i inne drogie) w ramach systemu państwowego, który jest non-profit, funkcjonuje jako służba publiczna i jest dla każdego, kto ma PESEL "za darmo". Cała reszta, łącznie z ambulatoryjną specjalistyką, za pieniądze. Wtedy mogą spokojnie wejść prywatne ubezpieczenia. Per capita będzie dla każdego z nas dużo drożej, ale koszty systemu państwowego utrzyma się w ryzach, być może nawet nieco poprawiając jakość. No i rozwiązuje się problem największy - brak ludzi do pracy. 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @eska
15 stycznia 2018 07:11

doktryna nakazuje utrzymywanie dzisiątek tysięcy personelu za każda cenę, bo to swoi [srodowiskowo, zawodowo, resortowo, ....] i żadne racjonalne rozwiązania nie będa miec miejsca, bo zacytuje jednego z byych ministroow zdrowia "przecież coś z nimi musimy zrobić to dllatego reformujemy.."

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @qwerty 15 stycznia 2018 07:11
15 stycznia 2018 07:17

Tylko urzędników. Lekarzy jest mało, pielęgniarek tragicznie mało.

zaloguj się by móc komentować

chlor @eska 14 stycznia 2018 23:10
15 stycznia 2018 09:17

Choćby Centrum Słuchu i Mowy Medincus w Kajetanach.

zaloguj się by móc komentować

tadman @Grzeralts 15 stycznia 2018 07:17
15 stycznia 2018 09:53

Jest jeszcze jedna niezbyt budująca sprawa, a mianowicie brak solidarności pomiędzy wymienionymi grupami pracowników. W szpitalu u żony po strajkach pielęgniarek dyrektor przeznaczył pulę pieniędzy dla pielęgniarek właśnie i personelu pomocniczemu. Wtedy u dyrektora zjawili się przedstawiciele lekarzy i podział wynegocjowanych przez pielęgniarki nastąpił według schematu: lekarze połowę, pielęgniarki 40%, a resztę personel pomocniczy.

Drugi nieciekawy moment to opracowywanie procedur. Lekarze przypisali sobie czynności, które wykonywały najczęściej doświadczone pielęgniarki. Po wprowadzeniu procedur wszystko wróciło do stanu poprzedniego.

zaloguj się by móc komentować

tadman @chlor 15 stycznia 2018 09:17
15 stycznia 2018 09:55

Jest coś takiego jak hipoterapia. :)

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @tadman 15 stycznia 2018 09:53
15 stycznia 2018 11:45

Na braku solidarności "białych" pracowników SZ ten system jedzie od 25 lat. A w zasadzie od wojny. Przecież pielęgniarki mogłyby sobie wynegocjować dowolne stawki i normy zatrudnienia, wystarczy żeby wszystkie naraz złożyły wypowiedzenia. Ale wiadomo, że tego nie zrobią. 

zaloguj się by móc komentować

tadman @eska
15 stycznia 2018 15:24

Oczywiście, że nie zrobią, bo dyrektor spowodował iż nastąpiło rozbicie związków na dwa ogólnopolskie i jeden lokalny. A kiedy tego dokonał to powyłuskiwał niektóre pielęgniarki, gdzie ceną za otrzymanie podwyżki było wypisanie się w ogóle ze związków. Wiele zrobiło to po cichu i niektóre wysypały się dopiero, kiedy otrzymały zaniżone - według nich - dodatki za tzw. wczasy pod gruszą.

zaloguj się by móc komentować

tadman @tadman 15 stycznia 2018 15:24
15 stycznia 2018 15:25

Miało być > Grzeralts 15 stycznia 2018 11:45

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @tadman 15 stycznia 2018 15:24
15 stycznia 2018 15:27

Przede wszystkim stawki są tak niskie, że wielu nie stać na rezygnację z części dochodów, nawet na kilka miesięcy. To nie rezydenci, którzy zazwyczaj mają jakiś finansowy backup. 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować